• Wpisów:14
  • Średnio co: 39 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 12:28
  • Licznik odwiedzin:4 298 / 590 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Cześć, witajcie!
Dzisiaj przygotowałam dla was wpis nieco inny.
Z racji tego, że na liczniku wybiło mi już

_________________________________________________________
3,498 ODWIEDZIN
_________________________________________________________

pragnęłabym opowiedzieć nieco o sobie
Mam tutaj na myśli popularne "10 FAKTÓW O MNIE"!

!UWAŻAM, ŻE FAKT 1 ORAZ PRZEDOSTATNI JEST DLA MNIE NAJBARDZIEJ CENNY!

Miłego czytania!

_________________________________________________________

Nie zapomnijcie napisać w komentarzu czy któryś z 10 faktów was zaskoczył
_________________________________________________________




--------
|1|FAKT
--------

Jestem wegetarianką ♥




--------
|2|FAKT
--------

Mój ulubiony kolor to czerwony



---------
|3|FAKT
---------

Pragnę mieć w przyszłości takiego psa :



---------
|4|FAKT
---------

Obecnie mam jednego pupila, jest ze mną już 4 lata i wabi się Gutek, choć często mówię do niego Gucio, Misiek... I kocham go całym sercem ♥♥♥




--------
|5|FAKT
--------

Prowadzę angielskiego Instagrama o tematyce "Fandomów" gdzie tworzę "edity". Nie mam pojęcia jak to nazwać po polsku

A TUTAJ JEST JEDNA Z MOICH PRAC :




-------
|6|FAKT
-------

Nagrywam "Short Films". Czyli takie krótkie filmy. Uwielbiam montować videa, bawić się programami, grafiką oraz tworzyć.

Dlatego też bardzo często nagrywam, a potem montuję filmy przemyśleniowe...




--------
|7|FAKT
--------

Fotografia. Codziennie robię zdjęcia. Uwielbiam wyruszać w krótkie wyprawy i robić zdjęcia, inspirować się naturą oraz nagrywać




--------
|8|FAKT
--------

Posiadam swoje "magiczne" miejsce, w którym przebywam codziennie.

To tam łapię inspiracje na książki, tam rozmyślam, tam płaczę oraz tam marzę.





--------
|9|FAKT
--------

Jestem humanistą oraz językowcem. Jestem słaba z matmy i nie należę do grupy ścisłowców





--------
|10|FAKT
--------

Byłam na pierwszym w moim życiu castingu do statystyki w serialu





---------
|11|FAKT
---------

Nie oglądam polskich "youtubów". Kocham i gustuję w angielskich montażach oraz "youtubach" ♥




--------
|12|FAKT
--------

Nienawidzę lata. Kocham zimę




---------
|13|FAKT
---------

Mam starszą siostrę




--------
|14|FAKT
--------

Mól książkowy ♥ Nie wyobrażam sobie życia bez książek, cytatów oraz muzyki i kina!




---------
|15|FAKT
---------

Moja ulubiona piosenkarka Z KTÓRĄ JESTEM OD SAMEGO POCZĄTKU TO :

♥♥♥MELANIE MARTINEZ ♥♥♥♥



--------
|16|FAKT
--------

Nienawidzę morza. Kocham góry




---------
|17|FAKT
---------

Moim celem jest pojechanie do Universal Studios !



--------
|18|FAKT
--------

Czasem rysuję, ale jest to nietypowa technika... Nawet nie mam pojęcia jak ją mogę nazwać




--------
|19|FAKT
--------

Nienawidzę Ariany Grande




--------
|20|FAKT
--------

Nienawidzę dzieci! Nie chcę mieć w przyszłości dzieci




--------
|21|FAKT
--------

Chcę być singielką




--------
|22|FAKT
--------

Chcę być dziewicą. Co wyjaśnia, że nie będę mieć dzieci :O




--------
|23|FAKT
--------

Mam najlepszą na świecie internetową przyjaciółkę! Ma na imię Mary oraz mieszka mile od Polski.

Poznałyśmy się na Instagramie. Porozumiewamy się jedynie po angielsku

Zawdzięczam Mary jak najwięcej!

Odmieniła po części moje życie! Gdybyście otworzyli najmądrzejszą książkę na świecie, która daje piękne lekcje, uczy oraz wyjaśnia - możecie sobie wyobrazić właśnie Mary.

To ona mnie nauczyła bardzo sporo o życiu, bardzo sporo mi wyjaśniła oraz razem ze mną wypłakała noce, kiedy ja wyżalałam się jej z problemów.

To ona jest jednym z wielu moich świateł nadziei, tych głównych. Nie wyobrażam sobie bez niej mojego życia.

Prawdopodobnie nigdy się nie spotkamy, a bardzo mi na tym zależy...

Wiem, że tego nie przeczyta, ponieważ nie zrozumie tej treści

Ale dla ciebie moja sweetheart :

♥ kocham, dziękuję, przepraszam za twoje wszystkie nie przespane noce. ♥



--------
|23|FAKT
--------

Moim marzeniem jest być zawsze szczęśliwym !




________________________________________________________

I to tyle z dzisiejszego postu

Jestem bardzo ciekawa kto dotrwał do końca :3

Chciałabym na końcu powiedzieć, że ten wpis jest dla mnie bardzo ważny, jak i każdy, ponieważ mogę wam przekazać tą małą cząstkę siebie

Ale tak na serio...

Kto dotrwał do końca?
  • awatar Delena always and forever: No no :-) Wiele mnie zaskoczyło :-) Kurczę chciałabym mieć przyjaciółkę za granicą :-) ale obawiam się,że ktoś mnie oszuka. Tak ja wytrwałam do końca :-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Witajcie kochani! ♥
Ten wpis będzie nadzwyczaj krótki, ale i informacyjny

Lepiej przejdę już do rzeczy



Chciałabym was ogłosić, że cały czas tutaj jestem. Może racja, wchodzę raz na tydzień, wtedy kiedy dodaję post, ale tutaj jestem oraz zawsze otwieram skrzynkę!

Do czego zmierzam?

Jeśli chcielibyście się komuś doradzić, wyżalić lub poszukać nadzwyczajnie pomocy, to zawsze możecie napisać do mnie! Dobrze wiem jak to jest, kiedy nie mamy ochoty wygadać się mamie, przyjaciółce czy babci. Czasem po prostu szukamy innej osoby, aby poznać jej zdanie, jej opinię oraz jej punkt widzenia na świat.




Spokojnie, wszyscy jesteśmy tutaj anonimowi! Nie będę dopytywać się o twoje nazwisko czy gdzie mieszkasz lub ile masz lat. Nie. Po prostu nie! Ewentualnie zapytam ciebie tylko o imię. Wtedy możemy porozumiewać się bardziej swojo, przyjaźnie.





Spokojnie! Nie denerwuj się!

Twoje problemy, które zostaną mi powierzone nie ujrzą światła dziennego!

BEZ OBAW!

Nikt nie dowie się o naszej rozmowie. To pozostanie naszą tajemnicą. Możesz mi spokojnie zaufać. Nie jestem tu po to, aby poznawać kogoś problemy, a potem z nich się naśmiewać Absolutnie! Wręcz przeciwnie! Będę się starała jak najbardziej tobie pomóc, doradzić.

Możesz czuć się tutaj bezpiecznie i traktować mnie jako drogowskaz, dobrą radę, która zawsze tutaj jest i zawsze odpowie na twoją pomoc.



Możesz mnie zapytać o cokolwiek! Nawet o najmniejszą drobnostkę! Nie będę się naśmiewać z twoich małych problemów! Każdy będę traktować na poważnie bo wiem, że jest on dla ciebie uciążliwy.

Nie wstydź się! Śmiało pytaj ile wlezie! Po to tutaj przecież jestem... aby pomagać.



Jeśli zdecydujesz się na moją pomoc, byłabym niezmiernie wdzięczna, gdybyś napisał do mnie o swoim problemie w innej wiadomości, a nie w tej, w której zachęcasz mnie do przeczytania twojego posta.

Wtedy wszystko się miesza i zlewa.

Przeczytam każdy problem i w każdym doradzę. Pamiętajcie, że zawsze tutaj jestem i możecie napisać do mnie w każdej możliwej chwili. Nie bójcie się.

Naprawdę chcę wam pomóc.



Do zobaczenia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Cześc kochani!
Na początku chciałabym was przeprosić za moją długą nieobecność ;c Niestety nie miałam cholernego czasu na dodanie wpisu! Przepraszam, jednak postaram się, aby ten wpis nadrobił te zaległe tygodnie
Zapraszam!



Każdy z nas miał napewno taką chwilę stresu czy złości. Miał ochotę wziąć nóż i poderżnąć danej osobie gardło za to co zrobiła lub powiedziała. Znam aż nazbyt dobrze te uczucie! Uwierzcie mi Przybywam właśnie wam z pomocą, aby pokazać wam, że odwzajemnianie nienawiści jest najgorszym czynem. Można ją w niewyobrażalny oraz dziwny sposób pokonać!



Musicie mieć świadomość, że jestem osobą, która zaznała niewyobrażalną ilość bólu, a jego resztki nadal siedzą w mojej głowie. Musicie wiedzieć, że poznałam prawdziwe zło ludzkie. MUSICIE wiedzieć, że poczułam ten kujący ból, gdy osoby wyżywały się nade mną ponieważ im samym nie układało się w życiu.

Jednak nadal żyję. Czyżby cudem? Czy jestem po prostu wytrwała? Sami odpowiedziecie sobie na te pytanie o własnej duszy po tym wpisie.




Kiedy ktoś strasznie nad denerwuje, robi nam nieprzyjemne rzeczy, bądź co gorsza wyzywa nas po imieniu, mamy wtem ochotę przywalić danej osobie, odpowiedzieć jeszcze gorzej oraz przeklnąć własnym językiem.

Ale po co?

Czy naprawdę uważasz, że odpowiedzenie w taki sposób będzie czymś dobrym? Czy to ma jakikolwiek sens? Czy dobrze się poczujesz?



Ból. Towarzyszy ci wtedy, kiedy ktoś obgaduje ciebie za twoimi plecami, wyzywa oraz planuje zemstę. Masz ochotę wrzeszczeć i płakać, gdy życie ci się nie układa, wszyscy są przeciw tobie, a ty czujesz ochotę zadać komuś jeszcze większy ból.

Opiszmy jedną sytuację, dla której łatwiej będzie ci zroumieć sens tego wpisu, jego treść oraz skutki.

*Koleżanka bez powodu zaczyna się z ciebie naśmiewać przy innych towarzyszach. Sama się z tego śmiejesz, jednak po chwili zbacza z tematu i zaczyna naśmiewać się z twojego ciała oraz charakteru. Widzisz jak inni również przyjmują te "żarty" ze śmiechem. Przestaje ci być miło, gdy ocenia twoje ubrania i pyta się skąd je wtytrzasnęłaś. Czujesz się żałośnie*



No właśnie, co teraz zrobić? W danej chwili wzbierają w tobie nerwy, a ciałem kieruje jedynie złość, piekło oraz pokusa zemsty. Co masz zrobić? Odpowiedzieć jeszcze gorzej? Zacząć się śmiać? Odpowiadać prawilnie czy może ignorować jej odzywki? Otóż przybywam ci z pomocą.



Odpowiedź jest prosta, lecz trudna do wykonania.

Uwierzcie.

Ja również staram się jej stosować. A czasem jest to dosyć często.

Najwyraźniej ucichnij. Zamknij oczy lub weź głęboki oddech. Oddychaj spokojnie i patrz na piękną przyrodę. Zamknij usta. Wyobraź sobie, że pewna osoba zaszyła ci je grubym sznurem i za grosz nie potrafisz ich otworzyć. Odwróć wzrok i ucichnij. Osoby dookoła przestaną się tobą interesować. Zobaczą, że ten temat nie jest dla ciebie przyjemny i po prostu wszyscy ucichniecie, szukając innego wątku.



Musisz się pogodzić z przyjęciem bólu na klatę. Dobrze wiesz o sobie tyle, ile chcesz. Dobrze wiesz co w tobie się nie podoba, nad czym musisz pracować, co w sobie zmienić i inni nie mogą podyktować ci jak być perfekcyjnym. Mają własne tyłki, a ty swój. Dlatego ważne jest zachowanie powagi.



Wiesz kim jesteś i co tutaj robisz. Zaciśnij pięści i przyjmij to z dumą. Nie możesz odwzajemniać nienawiści. To wbrew prawom! Musisz być tym lepszym! Ale jak? O czym ty pitolisz?!



Okaż im to, że ty jesteś lepszym. Że nie jesteś tym samym człowiekiem co każdy inny. Ty potrafisz zachować spokój oraz dumę. Nie będziesz i nie jesteś tym gorszym, dlatego też nie odwzajemnisz się przykrą odzywką. Pokaż im to. Niech zrozumią, że źle czynią. Że źle postępujesz, zaś ty lepiej. Ty masz własny tyłek i nie zranisz innych tylko przyjmiesz wszelkie krytyki z ugodą.

Ludzie zawsze będą gadać i z tym trzeba się pogodzić. Niech biorą z ciebie przykład i to zauważą, iż ty czynisz inaczej, lepiej, a przede wszystkim dobrze. Nie odgrywasz się na złości. Zachowujesz je w środku, a potem wyrzucasz na papier, spalasz, wyśpiewujesz lub co najlepiej - zapominasz. Z tym to już innym problem, o którym będzie mowa w kolejnym (podajże poście).

Powiedz sobie wtem, że nie chcesz jej lub jego nieszczęścia. Wystarczy się tylko modlić za nich. Niech dojdą do rozumu, że nie czynią dobrze. A ty właśnie zrobiłeś kolejny krok ku dobroci. Pokonałeś swoje nerwy, przegoniłeś diabła i uśmiechnąłeś się sam do siebie. Cisza jest złotem. Ma wiele znaczeń, które potrafią odgadnąć i inni.




Nie warto się odwdzięczać przemocą słowną lub fizyczną. Sumienie towarzyszy nam przez całe życie, a wtem żałujemy tego. Po co być tym samym i się odgrażać, skoro możemy być tym przykładem spokoju oraz przyjęcia?

Niech się wyżyje, proszę bardzo, lecz ciebie nie powinno to obchodzić za grosz. Dobrze wiesz kim jesteś i jak wyglądasz lub w najbliższym czasie się dowiesz. To po co ich słuchać, skoro ciebie nie znają dobrze? Mówią tylko po to, aby sprawić u ciebie dołek, który ty musisz zlekceważyć.


Przełknąć ślinę. Zacisnąć pięści. Ucichnąć. I uśmiechnąć się do samego siebie. Ja jestem tym lepszym oraz przyjemniejszym. Wiem jak to boli i nie chcę, aby to bołało go, bo wtem szybciej dojdzie do zrozumienia, że robił źle.



Pamiętaj. Najszlachetniejsze serce to te, które samo da się zadrasnąć, lecz innych nie zadraśnie.



Mam nadzieję, że ten wpis będzie dla was kolejnym przemyśleniowym. Przemyślcie czy aby na pewno odwzajemnianie złości oraz nienawiści jest dobrym czynem. Czy nie wzbudza jeszcze większego bólu w tobie i twoim przeciwniku? Czy aby napewno ta metoda ci pomaga?
  • awatar Tak trochę umarłam...: Czekam na kolejne wpisy! Odnosząc się do posta jest naprawdę pomocny. Ja nie mam problemu z tym, że przejmuję się opiniami na mój temat. Jeśli ktoś cię obgaduje to znaczy, że jego życie jest tak nudne, że sobie o twoim musi porozmawiać. Nie rozumię jak można wyśmiewać się z młodszych, albo biedniejszych. Biedniejsi maja dość problemów to po co jeszcze dokładać im innych? Osobiście jestem przeciwna z wyśmiewania się z kogoś
  • awatar ∞Ruin❁: Na mnie nerwy działają zazwyczaj gdy piszę z ludźmi. Gdy jedna osoba mnie wkurzy to "odzywam się" w niemiły spokój, aż w końcu tak jakby odcinam się od świata. Nie wiem czy to dobry pomysł, bo nie przynosi zamierzonych efektów.. cóż
  • awatar I NEED U ღ: Nic się nie stało, rozumiem cię jak najbardziej! Ale cieszę się, ze dodałaś wpis ^^ Powiem ci, że dziękuję za tę notkę! Właśnie znajduję się w takiej sytuacji i pomogła mi.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Hejka

TEN WPIS BĘDZIE BARDZO WAŻNY.

Z racji tego, że mam już ponad 2k odwiedzin (za które niezmiernie dziękuję ♥) chciałabym przekazać wam BARDZO WAŻNĄ WIADOMOŚĆ!

CZYTAJCIE PONIŻEJ, PROSZĘ...



Piszę już #11 post i raczej nie wiecie po co, dlaczego.

Co mają oznaczać te wszystkie przedziwne tytuły, tematy, zdjęcia?

Nie piszę tych postów "od tak". Nie piszę ich dla sławy czy dla dużo wyświetleń.

To o czym tak naprawdę mowa w tekstach?



We wszystkich moich postach, które piszę od serca, możecie wywnioskować jeden, główny wątek.

Chcę WAS przekonać, że świat jest tak naprawdę doskonały oraz bezpieczny.



Zakładając tego bloga miałam tylko jeden cel. Mam tylko jedno przesłanie.

Pragnę podzielić się z wami moimi myślami oraz poglądami. Wiem jak dużo dzisiaj na świecie jest ludzi, którzy nienawidzą Ziemi, Boga, siebie oraz osób, które otaczają go. Rozumiem to doskonale.

Jednak przyznając się, ja niedawno również nienawidziłam siebie, świata oraz ludzi.

Jednak pewna osoba odmieniła TO wszystko.

Ona pokazała mi jak wygląda tak naprawdę świat. To przez nią nabrałam siły do życia. Przez nią ujrzałam jasne światło. Dostrzegłam jak świat został stworzony, jaki jest cudowny, a ludzie jacy niesamowici.





Mam realistyczne, ale i też pozytywne myślenie. Potrafię dostrzegać małe dobro oraz cieszyć się z małych darów. Pragnę pokazać wam prawdziwe lustro, w którym widać te PRAWDZIWE odbicie, a nie sztuczne, o którym mówią ludzie w kółko.

Ten post będzie bardzo krótki. Chciałam po prostu wyjaśnić wam mój cel, który jest w każdym poście.

Chcę was nadzwyczajnie przekonać, że świat jest genialny, a nie gówniany, jak to mówi połowa ludzkości. Chcę przekonać was do prowadzenia spokojnego oraz wesołego życia.



Nawet komentarze, które piszecie zmieniają się.

Spójrzcie.



Powoli zaczynacie myśleć tak jak ja.



Myślę, że uda mi się spełnić jeden z wielu celów i przekonać was po już większości postach, że świat jest cudowny oraz kolorowy.
  • awatar Delena always and forever: Niech zgadnę zmienił cię chłopak albo przyjaciółka? Ja miałam taką osobę ale niestety odeszła z tego świata :-( Jednak jest w moim sercu :-* Twój cel jest mało spotykany ale przydatny :-)
  • awatar мєяiση★: Bardzo pozytywny wpis :) Gratuluję 2K odwiedzin, myślę, ze taki blog zasługuje na o wiele więcej ;)
  • awatar Z kartek wyobraźni...: Takich ludzi trzeba! Nie piszesz o mało ważnych sprawach tylko o życiu. Powiem ci, że od kiedy zaczęłam czytać twojego bloga zmieniłam nastawienie do paru spraw. Mam większą odwagę. W tym mi pomogłaś. Za to lubię twój blog- za pozytywność!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Witajciee
Dziękuję za te miłe komentarze pod ostatnim wpisem
Zmotywowały mnie do dalszej pracy nad blogiem oraz postami <3!



Dzisiejszy post będzie nieco krótszy, ale chciałabym, aby był do przemyślenia.




Strachu nie wybieramy. Strach odkrywamy.
W późniejszym czasie sami dostrzegamy rzeczy, których się boimy. Życie daje nam ten dreszczyk. Niektórzy go lubią, a niektórzy nie cierpią.

Jednak nawet i ten najtwardszy czegoś się boi.

Jednak czym jest ten prawdziwy strach oraz jak go poznać?

Po zapachu? Po dotyku? Po smaku?



No właśnie.

Nie mam zamiaru pisać w tym poście o naszych lękach. Nie chodzi mi o strach przed sceną. Nie chodzi mi o te uczucie strachu, gdy oglądamy najstraszniejszy horror. Tyczę się tutaj strachu przed życiem.

No tak.

Strach przed życiem.

Czasem mamy ochotę schować się pod łóżkiem i zostać tam resztę swojego życia z telefonem, piciem oraz jedzeniem. Boimy się przejść przez próg drzwi i wyjrzeć białe słońce. Skąd mamy pewność, że nikt nas nie zaatakuje? Zabije? Zgwałci? Porwie? To się nazywa prawdziwy strach.

Czasem boimy się własnego towarzystwa. Boimy się, że ktos z najlepszych przyjaciół opuści nas, zostawi. Obawiamy się zdrady, jeśli ktoś jest w związku. Możemy również bać się otoczenia. Skąd mamy mieć pewność, że bezpieczeństwo stoi obok nas?



A co jeśli ktoś bliski pożegna ciebie i ochoczo wyruszy do pracy, a później okaże się, że to było jego ostatnie słowo?

To są objawy strachu.

Prawdziwy strach dotyczy życia. Każdy kiedy czegoś się bał. Bał się terrorystów, ludzi, klaunów czy też jadowitych pająków. Bał się nagłej śmierci. Był zagubiony. Bał się nieufnych osób, które przechadzają się do dziś po tym świecie.

Ale jak ten strach zwalczyć?



Niestety dzisiaj na świecie nie znajdziemy bezpiecznego życia. Wszędzie czai się zło, ale jak i dobro.

Strach zależy od nas. To my o nim decydujemy.

Pamiętam jak ja bałam się kiedyś pijanych ludzi. Bałam się ich zamiarów oraz ich nieświadomości. Lecz dzisiaj już się nie obawiam ich. Mam po prostu inny punkt widzenia. Proste.




To my decydujemy o tym, kiedy się boimy. Jeśli otacza nas strach wtedy, kiedy sami przechadzamy się po ciemnej uliczce o później porze- trzeba zmienić swoje nastawienie.

I ten przykład dotyczy nie tylko ciemnych kamienic, ale i też każdego realistycznego strachu.

Po co wytężasz wzrok w ciemnościach, skoro pojedyncze promienie księżyca oraz lampy uliczne oświetlają twoją drogę? Po co skupiasz wzrok na groźnych ludziach, skoro to również jest człowiek? Po co? W ten sposób twój mózg skupia całą uwagę na tej cholernej rzeczy, a twój strach zwiększa się z każdą chwilą.

Wyrównujesz oddech i nasłuchujesz. Dlaczego masz obawy przed śmiercią? Dlaczego? Doskonale wiesz, że kiedyś i tak ona nastąpi. To po co teraz nasuwasz takie myśli? Nie ważne jak zginiesz. Może być to nóż, pistolet czy też własna wanna. I tak to nastąpi. Więc przechodząc obok dresiarza z papierosem nie obawiaj się jakiejkolwiek przemocy. Bo po co to robisz? Wtedy zmieniasz swój punkt widzenia. Wtedy każdy człowiek może wydawać ci się zły. Wtedy każdy może mieć takie same zamiary o jakich ty myślisz.

Nie bój się życia. Nie bój się jego zakątków. Wszystkie są bezpieczne. Musisz po prostu myśleć o miłych rzeczach. Nie patrzeć tam, gdzie widzisz mroczność.



Wystarczy, abyś myślał o strachu jak o swoim przyjacielu. Zobacz. Macie wiele wspólnego.

Przebywacie ze sobą najwięcej czasu. Oboje o sobie myślicie. Oboje próbujecie siebie dostrzec. I oboje w ten czas zaczynacie mieć obawy.

Strach można spostrzegać jako krajobraz. Aby go zwalczyć można dostrzegać realistyczne rzeczy. To wszystko dzieje się w twojej głowie. Prawda brzmi inaczej.




Skup się wtem na jego kształtach. Spostrzeż jego odcienie kolorów, które rzuca blady lub jasny promyk. Staraj się odgadnąć jego cholerne cechy, które powodują u ciebie dreszcz.

Strach jest z tobą wtedy, kiedy ty go pragniesz.

I będzie ci towarzyszył tyle czasu, na ile mu pozwolisz.

Do czego zmierzam?

Na strach nie ma lekarstwa czy też złotej myśli.

Istnieje jedynie tylko jeden sposób, aby zapobiec jego poszerzaniu.

Trzeba się z niego śmiać. Trzeba myśleć to jak o prawdziwej rzeczy. Otworzyć oczy i przypomnieć sobie, że to tylko moje obawy. Prawda jest całkiem inna. Trzeba wiedzieć, że strach to zabawa w kotka i myszkę, którą my musimy koniecznie wygrać.



Przecież wiesz co to strach. Smakuje tak samo jak ból.



-------------------------------------------------------
No i taką puentą zakończyłam mój post.
Mam nadzieję, że coś, coś tam świta i podsunęłam wam pomysły na jego zwalczanie.
Mam również nadzieję, że moje wpisy mają jakiś sens, który ja sobie wymyślam siedząc oraz rozmyślając o życiu.
  • awatar I NEED U ღ: Kurcze.. ten wpis naprawdę jest świetny ^^ ja mimo iż mam już 15 lat to obawiam się sporo rzeczy, boję się.. Boję się życia, pięknie to napisałaś. Po części opisuje to mnie ! Nie wiem jak ty to tak robisz, że piszesz pięknie ^.^ twoje wpisy mają sens, mają w sobie "to coś". Oby więcej takich blogów było ♥
  • awatar Damon⭐: Pięknie opisałaś ten problem... Po kilkurazowych wydarzeniach z chłopakami i mężczyznami nadal mam stracha, gdy jestem sama na dworze bez nikogo przy boku. Jednak pomaga też świadomość, że z jedną osobą sobie poradzę - bo strach motywuje moją siłę, przez co sztuka walki jest boleśniejsza... Na pewno z twoich przemyśleń z czegoś skorzystam. Masz podobne myślenie do mnie... Miło się takie rzsczy czyta! :*
  • awatar Z kartek wyobraźni...: Walczenie ze strachem czasami jest tak trudne... Miałam tak samo jak ty. Widzę człowieka z piwem w ręku- boję się. Widzę kobietę, która parę razy zemdlała w kościele- trzęsę się jak galareta, lecz powoli to przezwyciężam. Staram sie pozytywnie myśleć, lecz nie zawsze to wychodzi. Jestem już z siebie zadowolona, ponieważ w połowie się chyba wyleczyłam także jest +.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dzień dobry
Dzisiaj chciałabym poruszyć niecodzienny temat, lecz też prawdziwy.
Zapraszam wszystkich ciekawych do mojej opinii oraz wykładu!



Jestem osobą, która niedawno założyła drugi zeszyt z cytatami. Jest mały, skórzany, ręcznie szyty, brązowy. Zawsze, prawie codziennie, wpisuję tam mym piórem cytaty. Mam swoje ulubione źródło, które możecie się domyślać jakie.

Moim zdaniem cytaty to są takie lekcje na życie. Dlatego też je zapisuję, a zwłaszcza jeśli trafiają prosto w serce i mają PRAWDZIWY sens, nad którym często się zastanawiam.

Otóż to natknęłam cię na CUDNY cytat, który do mnie przemówił. Tak rzuciłam wcześniejszy pomysł na post i od razu pomyślałam o tym.




"Wszyscy pytają o sens życia. Nikt nie pyta o sens śmierci."





Sens życia. No właśnie. Ostatnio miałam przyjemność uczestniczyć w ciekawym stwierdzeniu mojej koleżanki.

"I to tak właśnie jest, Ola. Rodzimy się po to, aby umrzeć. Taka prawda."

I w zupełności się z nią zgadzam. Jednak to NIE JEST TAK, jak ona myśli.

Tutaj chciałabym wdrążyć pesymistów, realistów oraz optymistów.



Należę do typów realistów (jeśli ty też, to internetowa pjona ). Ważne jest dla 'nas' tu i teraz. "Przewidujemy" postać rzeczy. Mówi to, co zdarzy się naprawdę. Wiemy, że to po prostu najlepsze rozwiązanie, bo przecież na te nie ma miejsca.

Pesymiści. Osoby, które myślą mniej pozytywniej niż optymiści. Oni potrafią prosto w twarz powiedzieć sobie, że umrzesz. Myślą mniej weselej. Jeśli u nich zdarzyło się jakieś nieszczęście - będzie też i następnym razem, dlatego myślą smutniej...

Optymiści. Takie słoneczka, które zawsze znajdują rozwiązanie. Wszystko potrafią brać nie na poważnie, u nich zawsze coś kończy się dobrą metaforą. Nie wygrałeś meczu? Nie martw się! Było dobrze! Wygrasz następny! - Typowe pozytywne myślenie.





Jednak tutaj pragnę połączyć wszystkie siły tych trzech typów.

Samobójcy, którzy popełniają samobójstwo, myślą przez swoje problemy, że Bóg uwięził nas tutaj na skazanie, na marny los.

Owszem, Bóg uwięził nas w tym świecie.

Lecz nie na darmo.

Rodzisz się, a wkrótce stajesz na nogi. Będziesz potrafił myśleć racjonalnie, będziesz sam podejmował decyzje. Niedługo spotkasz tych jedynych, poznasz przyjaciół, poznasz krytyki, poczujesz ból. Życia nikt by dobrze nie zareklamował. Nikt by tego nie kupił, ze względu na szczegóły.





Ale popatrz. Życie ma sens. Spójrz tylko z innej strony. Czyż nie PIĘKNE jest to, że rodzisz się i widzisz pierwsze kontury ludzi. Bóg nas tutaj uwięził ze względu nie na przyjemność patrzenia jak cierpimy, tylko ze względu na to, jak sobie poradzimy.

Musimy tutaj przetrwać. To tutaj na Ziemi ujrzysz prawdziwe piękno.

Bóg chciał, abyś poznał prawdziwą przyjaźń. Chciał, abyś poczuł miłość do drugiego człowieka. Chciał, abyś spotkał się na skraju dróg u troski. Zobacz, poznasz tutaj mnóstwo ciekawych rzeczy. Przetestujesz ból. Poczujesz ten 'prawdziwy' ból. Zobaczysz tą osobę, która podniesie cię na duchu. Jest pomocna.




Gdybyś od razu trafił do nieba, nie poczułbyś tego. Tam to już jest sam raj, sama czekolada, sam pierz.

Zaś tutaj, zanim trafisz tam na górę, dostrzeżesz jaki świat jest piękny. Na końcu swojego żywota wymurujesz jeden własny cytat, który podsumuje twoje wcześniejsze życie.

Pomimo wszystkich kłótni, bólu, krzyku, zazdrości ujrzysz światło nadziei. Zobacz tą przyjaźń, zobacz tą miłość. Zobacz co ten na górze przygotował dla ciebie. Zbudował swoimi rękami wysokie góry, pomalował łąki, dodał różnorakie cechy ludzi, przez co jesteśmy bardziej ciekawsi świata.

A ty to jebiesz.

Dostałeś złą ocenę, koleżanka ciebie wystawiła, chłopak z tobą zerwał. Cholera, wina Boga. To on wsadził ciebie do tego "piekła".




Ostatnio mniej przepadam za ludźmi, dla których życie to "piekło" "gówno" itp. Mam ochotę przy..walić Dlatego ten wykład tutaj piszę, szczególnie dla tych, którzy uważają identycznie...




Sens życia jest przepiękny. Nie będę się tutaj powtarzać. Przed prawdziwym rajem masz szansę poznać PRAWDZIWE dobro ludzi, bo tam na górze spotkasz już tylko samą troskę, możesz poznać tych przyjaciół, którzy na górze już będą, możesz poczuć strach, nieśmiałość, co na górze JUŻ BĘDZIE.

To tutaj poczujesz prawdziwą krytykę i ten żrący ból. Moim zdaniem to piękne. To tutaj poznaję WSZYSTKO. Tutaj poczuję tą odrazę do ludzi. To tutaj poznam prawdziwy ból. Tutaj poczuję winę.

Tutaj poczuję tę chęć zabicia poprzez innych.

To piękne, że to wszystko najgorsze poznasz tutaj.

Bo na górze już tego nie będzie.



Hmmm... odetchnęłam
Dużo myślałam o tym wpisie i powiem wam... że czuję ulgę! XD
Nie mam pojęcia dlaczego...
Może dlatego, że bardzo dużo myślałam co tutaj napisać, jak trafić do waszych mózgów i jak włączyć szare komórki życia.

Napiszcie mi w komentarzach co sądzicie na temat TEGO, co tutaj napisałam.

Dziękuję <3
Do zobaczenia
  • awatar Delena always and forever: Ja sama nie wiem kim jestem,u mnie to zależy od sytuacji :-) Ja jestem bardzo zmienna i sama nie wiem co o tym wszystkim myślę :-( Wpis i tak cudowny :-)
  • awatar I NEED U ღ: Jejku .. wpis taki życiowy *.* naprawdę, masz mega talent do pisania. Mądrze piszesz i to w tobie lubię :') Wszystko co tutaj w tym wpisie zawarłaś ma sens.. zgadzam się z tobą w 100% Ja mimo iż los płata mi figle staram się dać sobie radę.. wiem, że jest cieżko.. a zwłaszcza że ostatnio u mnie nie dzieje się kolorowo :')
  • awatar ღ Colour of your dreams ღ: Brawo kochana :D Pięknie to ujełaś :D Ja myśle podobnie jak ty :D Uważam, że życie jest darem, który trzeba szanować. Nie patrzeć co będzie kiedyś, tylko żyć dzisiejszym dniem i przeżyć go tak aby pod koniec dnia powiedzieć ,,kocham moje życie''.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Cześć kochani <3
Pewna czytelniczka prosiła mnie w prywatnych wiadomościach o rady dla tych, u których pojawiły się myśli napisania książki.

Bardzo spodobał mi się ten pomysł.

A zwłaszcza, że piszę własną opowieść z chęcią opowiem wam moje rady na temat pisania książek.
Zapraszam !



PAMIĘTAJ, ŻE PANUJE JEDNA ZASADA! KSIĄŻKĘ MOŻE NAPISAĆ KAŻDY! MOŻESZ BYĆ NIEPEŁNOSPRAWNY, DYSLEKTYK, ŚCISŁOWIEC, GŁUCHY. I TAK MOŻESZ JĄ NAPISAĆ Z POMOCĄ LUB BEZ!





1)Skąd wziąć inspirację?
-
To bardzo dobre pytanie. Czasem nie mamy pojęcia o czym napisać. Choć każdy z nas posiada tą świadomość, że można napisać ciekawą książkę o drzewie, o huśtawce. Można powiązać z nimi bardzo dużo wątków.

W moim przypadku bardzo często czerpię inspiracje (tutaj bardzo dziwne) z aktorów, innych książek, zdjęć, lecz najczęściej z filmów.

Bardzo często czytając inne powieści czuję natchnienie. Od razu pojawia mi się główny cel książki oraz jej zakończenie. Wtedy wystarczy tylko rozwinąć tą akcję, dodać bohaterów.

To może dziwna inspiracja, lecz mnie inspiruje taki znany aktor, którego Z PEWNOŚCIĄ raz w życiu widzieliście. Nie mam pojęcia dlaczego, ale jego uniwersalna twarz i przeogromny talent aktorski pomaga mi się skupić oraz pomyśleć o zdarzeniach, które będą miały miejsce w mojej książce.

Inspiracje czerpiemy również od filmów, gdzie jest dużo akcji, miłości, przyjaźni, a czasem smutku. Czasem takie niezwykłe widoki jak filmie np. "Hobbit" dają nam natchnienia.

Oczywiście same czytanie książek potrafi wpłynąć na naszą wizję. Styl pisania, długość, niepewność sprawia, że chcemy się wtem upodobnić do danego pisarza i napisać własną powieść.

Każdy chyba zna Dylana O'Briena <3




2)Czas
-
Pisząc książkę musisz pogodzić się z cierpliwością. Musisz napisanie DOBREJ książki nie zajmuje nam dwóch tygodni czy miesiąca. Jesteś zdany na wytrwałość, co wiąże się z twoją pracą. Nie możesz na siłę pisać kolejnego rozdziału książki jak nawet nie masz pomysłu - bo nic na tym nie zyskasz. Nie może powiedzieć "A TO BĘDĘ MIAŁ O JEDEN WIĘCEJ, BO NORMALNIE CHCĘ MIEĆ 35 ROZDZIAŁÓW".

ABSOLUTNIE NIE!

Nawet nie próbuj ustawiać sobie ilości rozdziałów. To bezsensu. Potem będziesz tylko starał się zmieścić w tym liczniku. Książka potrafi mieć nawet 100 rozdziałów, a i tak jest ciekawa. Więc proszę, pisz jeden rozdział tak długo, aż uznasz, że tutaj można czytelnika zaniepokoić i skończyć na ciekawym momencie.




3)Ortografia.
-
Wiele osób (znam takie) zmaga się ze swoim językiem polskim. Uważają, że jeśli nie znają zasad stawiana przecinków, to nie mają szans na pisanie jakiejkolwiek powieści.

Nie zgadzam się z nimi.

Należę do grupy humanistów, więc nie mam problemów z językiem polskim i jakoś SAMA Z SIEBIE potrafię ustalić, gdzie stawiamy przecinek, kiedy 'ó', a kiedy 'rz'. Jednak ścisłowcy mogą mieć z tym problem.

Proponuję wtem napisać sobie na karteczce "Stawiamy przecinek przed:" i wpisać na dole te spójniki, zaś resztę będziecie wiedzieć, że stawiamy

Ortografia to nic trudnego. Tak samo można napisać sobie karteczkę "Kiedy 'rz':" i postawić na biurku spoglądając co jakiś czas.



4)Pisownia
-
Kiedyś pisałam cały czas książki w zeszycie, piórem. Było mi łatwiej, bo to na brudno i można zmazać, bo to można zmienić zanim na komputer się przeleje. Jednak po czasie zrozumiałam, że nie był to najlepszy pomysł.

Pisanie w zeszycie na brudno jest dobrą rzeczą. Od razu wszystko widzimy, czytamy, możemy dać komuś innemu do sprawdzenia. Okej. Jednakże preferuję tutaj pisanie na komputerze.

Pisanie na komputerze w jakimkolwiek programie jest lepsze. Od razu poprawia nam błędy ortograficzne, lecz trzeba wiedzieć, że nie stylistyczne. Od razu mamy to w dokumencie na komputerze, co oszczędza nam czas na monotonne przepisywanie z zeszytu.

Więc doradzam wszystkim usiąść wieczorem przed laptopem. Otworzyć program z pisaniem, włączyć muzykę i zacząć tworzyć własną historię.

Tutaj czcionkę oraz jej wielkość zawsze można dopasować.



5)Przebieg wydarzeń! [NAJWAŻNIEJSZE]
-
Dobrze. Mam już pomysł na książkę. Znam jej główny cel. Już wyobrażam sobie postacie oraz te piękne góry.

Ale BANG!

Kiedy zaczynam "Rozdział 1" - pustka.

Moim sposobem, który STOSUJĘ OD ZAWSZE jest wzięcie zeszytu, pióra oraz napisanie przebiegu zdarzeń.

Zawsze od myślników zapisuję sobie pomysły na zdarzenia, które tam się pojawią. Nie potrafię tego tutaj dokładnie opisać.

Po prostu zapisuję sobie pomysły co może się zdarzyć np.: Krokodyl ugryzie miśka Berta, sen o czekoladzie - i tego typu zdarzenia, co ułatwia mi rozwinąć oraz wprowadzić czytelnika w zakłopotanie oraz radość.

Ten sposób ułatwi ci pisanie. Będziesz wiedział co gdzie wstawić, będziesz wiedział, że zaraz coś tu się wydarzy. I przede wszystkim nie będziesz zatrzymywał się w trakcie pisania rozdziału, bo "zapomniałem o tym fragmencie" lub "coś tu miałem dodać".



Mam nadzieję, że te 5 rad pomoże wam w pisaniu książki lub podsunie pomysł na własną historię.

W komentarzach również możecie się podzielić WŁASNYMI radami lub też wyrazić opinię czy zgadzacie się ze mną.
---------------------------------------------------
Jeszcze krótka informacja na koniec :

Na razie nie dodaję pomysłów na kolejny wpis, ponieważ mam ich mnóstwo oraz wiem, kiedy je zrealizować

Do zobaczenia i powodzenia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Kochani moi mili czytelnicy <3!
DZIĘKUJĘ WAM za te 1000+ odwiedzin! <3
Dziękuję za wszystkie obserwacje oraz komentarze!
-
Co prawda dzisiaj miał być wpis pt.: "Muzyka daje natchnienia", ale że wybiła taka liczba, to postanowiłam zrobić specjał xd
-
Dzisiaj dowiecie się natomiast nico o mnie...




Mhm...od czego by tu zacząć?

No cóż, mam na imię Ola, mieszkam w niewielkim mieście. Dzisiaj skończyłam parę latek ;3 Mam psa, którego kocham ponad życie.






Jestem OGROMNĄ marzycielką. Jeszcze nigdy nie ujrzeliście tak wielkiej marzycielki jak ja - uwierzcie! Uwielbiam słuchać muzyki, zwłaszcza własnej. Z reguły słucham POP'u, ale częściej wolę remixy popularnych piosenek

Codziennie potrafię wyobrażać sobie niestworzone rzeczy. Marzę i marzę. Nie wspominam już o moich pomysłowych snach, haha

Po prostu wieczna marzycielka...




Od jakiegoś miesiąca piszę książkę. Uwielbiam poezję. Uwielbiam tworzyć wiersze. KOCHAM PONAD ŻYCIE pisać książki. Kierować postaciami, wymyślać niestworzone rzeczy. Marzę, aby zostać pisarką w przyszłości, lecz jest to marzenie przyboczne, nie główne.

I tak więc jest to już moja druga książka w życiu, którą napisałam do końca. Wcześniejszą już wydrukowałam i cieszę się jej powodzeniem. Zaś teraz tworzę drugą pt.: "Wyzwoleńcy"





Jestem PRZEOGROMNĄ FANKĄ CZYTANIA KSIĄŻEK, WIĘC MACIE DO CZYNIENIA Z MOLEM KSIĄŻKOWYM XD <3 Uwielbiam czytać najczęściej trylogie, rzadziej tomy, gdyż nie mam za dużo czasu. A zazwyczaj mam tak, że po trylogii muszę odetchnąć, za nim przeczytam następną książkę/ książki






Jestem PRZEEEEOGROMNĄ FANKĄ THOMASA SANGSTERA <3 Jest on moim ulubionym aktorem oraz idolem. Za co go lubię? Za jego sposób bycia, podejście do świata oraz za to, że NIE JEST TAKI JAK KAŻDA INNA GWIAZDA - zarozumiały, taki fab, umięśniony czy też silny, pokazujący urodę.





Jestem NAJOGROMNIEJSZĄ FANKĄ trylogii "Więzień Labiryntu". Czytałam każdą część szczegółowo, zakupiłam i dodatki, i książki. Oglądałam każą część filmu. Na każdej części i śmiałam się do rozpuku, i płakałam (płaczę do dziś) pod koniec trylogii - jeśli ktoś czytał stronę 303 to sam wie (tutaj ostatnia część "Lek na Śmierć". A WIĘC większej fanki nie znajdziecie - uwierzcie mi na słowo

- Ahh, no i oczywiście czekam na wydanie filmu 17 stycznia 2017 roku





Najczęściej inspiruję się zdjęciami. Uwielbiam na nie patrzeć , czerpać wen na książkę. Uwielbiam patrzeć na nie, ponieważ w pewien sposób mnie cieszą... opowiadają o historii człowieka, o jego przeżyciach - co jest piękne <3 Dlatego często, codziennie, korzystam z Tumblra, a wręcz jestem od niego uzależniona <3






Uwielbiam język angielski, uczę się go codziennie. Zakuwam jak głupia. Dlaczego? Moim jednym z celów jest wyjechanie do Anglii, zamieszkanie tam oraz rozpoczęcie kariery jako aktorka. Tak brzmi może głupio i niesensownie, jednak każdy z nas ma takie pragnienia A że KOCHAM PONAD ŻYCIE ten język to jest to dla mnie samą przyjemnością, zwłaszcza jak mam nie za dużo latek, więc jeśli teraz przyłożę się do nauki danego języka - w przyszłości będę miała łatwiej XD





Moją małą pasją jest blogowanie :3 Uwielbiam dzielić się z wami moimi szalonymi pomysłami. Uwielbiam pisać o życiu, doradzać, a w szczególności - POMAGAĆ ! <3



Hmm.. to chyba na tyle z mojego skromnego życia, ghaha Więcej o mnie dowiecie się już niedługo... zaś ja powracam do tradycji, czyli 3 propozycje na następny wpis :

1)Cytaty druga rzecz
2)Filmy na wolny czas
3)1+1=2




A tak btw, to dzisiaj mam urodzinki - 03.03 :3 <3
  • awatar Z kartek wyobraźni...: Spóźnione wszystkiego najlepszego. Jak mamy dużo ze sobą wspólnego...
  • awatar I NEED U ღ: Noo zasłużyłaś kochana na tyle odwiedzin *.* masz świetnego bloga, którego lubię czytać. Piszesz po prostu świetne wpisy i czego się tu dziwić :') We wpisie sporo się o tobie dowiedziałam :') hah też jestem marzycielką :') Może zdradzisz ile masz lat czy coś innego? :) W kolejnym wpisie daj nr 2 :"*
  • awatar Bucket of Blood⭐: No to wszystkiego najlepszego Kochanie! :* Bardzo ciekawy wpis. Serio. Też uwielbiam czytać, marzyć! Kocham pisać! Po prostu to całe moje życie! :* Też bym chciała zostać aktorką... :/ Na scenie czuję się jak ryba w wodzie. :D A jak się nazywała Twoja pierwsza książka? - odpisz mi na to pytanie w wiadomościach. :) I chyba na następny wpis to: FILMY NA WOLNY CZAS! :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Cześć kochani <3
Wracam już po długiej przerwie feriowej ! Miałam dużo na głowie, więc niestety nie mogłam dodać wpisu i teraz cudem znalazłam czas na dodanie ;p




Dzisiaj przygotuję dla was wpis pt.: "Nie patrz mi w twarz".
Taak... dziwny tytuł, lecz nie miejsce jakichś dziwnych obaw co do mnie Bywam pomysłowa... :3

Ten wpis kieruję bardziej do dziewczyn, niż mężczyzn. Dlaczego? A no dlatego, że każda z nastolatek miała swoje wahania nastroju

Nie uwierzę w to, jak powiecie mi, że nigdy nie spostrzegałyście siebie jako "ostatnią sierotę". Oczywiście nie obrażam tutaj nikogo. Na pewno czułyście się kiedyś nieswojo wśród towarzystwa koleżanek, które były od was chudsze, piękniejsze. Jednak czy aby na pewno to prawda?






Kiedyś miałam takie dni, w których "Nie chciałam żyć". Miałam dosyć siebie, otoczenia, miejsca. Spostrzegałam siebie jako mizerną twarz, która bullshit tu robi (używam angielskich określeń, aby nie odzywać się tutaj brzydko w sposób czytelny...). Nie potrafiłam patrzeć na siebie w czystym lustrze. Nie cierpiałam siebie - jednym słowem.

Źle się czułam, kiedy chodziłam po korytarzach szkolnych wraz z moją koleżanką. Byłam świadoma, iż jak ktoś na mnie spojrzy od razu pomyśli "gruba" , "brzydka" , "ohydna". Chciałam unikać ludzi. Siedzieć w domu, ubierać ciasne jeansy lub rurki by ukryć swoje ciało i je zeszczupleć. Starałam się przybierać na urodzie poprzez czesanie większe pielęgnowanie włosów oraz ciała.

Jednak potem zadałam sobie jedno pytanie : Po co?





Moje koleżanki twierdziły i przekonywały mnie, że jestem chuda, ładna, szczupła, fantastyczna. Ja nie wierzyłam w to. Miałam kompleksy. Długo trwały, a ich pozostałości nadal siedzą w głębi mojej duszy. To okropna rzecz, której nie łatwo się pozbyć "od tak". Jednak ja nadal stawiałam na swoje.

Moim przekonaniem, późniejszym, było to, że zaczęłam myśleć o moich ubraniach. Coś uroiło się w mojej głowie. Myślałam, iż ubieram się inaczej niż inni, nie jestem modna. Pragnęłam automatycznie nowych ubrań, butów, dodatków.

Oczywiście wyczuwałam to, że mogłabym stać się "lalką", więc jedyne co chciałam nowego była zmiana stylu. Marzyłam, aby inni patrzyli na mnie z miłym spojrzeniem. Nie chciałam, by myśleli o mnie inaczej. Zdawało mi się wtedy, że jestem w szkole czarno-białej ubrana jako jedyna na czerwono wyróżniając się z tłumu.

Jednak tak nie było. Moje kompleksy popadały w depresję. Załamywałam się na widok mojej figury, choć zdaniem innych "była świetna". Miałam pragnienie ćwiczyć ciało, schudnąć. Kompleksy, kompleksy i jeszcze raz kompleksy.





Chciałam ukryć swoją twarz w poduszce i nigdy z jej nie wyjść. Miałam siebie serdecznie dosyć. Nie mogłam na siebie patrzeć. Czułam się jak ostatnie shit na świecie. To był najgorszy okres mojego życia.





Jednak przychodzę wam z bardzo krótką pomocą. To tylko parę słów. Jeśli kiedykolwiek będziecie mieć kompleksy tak jak ja wcześniej, jak będziecie mieć siebie serdecznie dosyć - zrobicie ten jeden krok ku swojej miłej przyszłości.

To nie prawda, że spostrzegamy siebie jako bullshits. Każdy CZŁOWIEK jest odzwierciedleniem piękna, które stworzył ten na górze. Każdy ma swoje piękno, ale i też wady oraz zalety. Każdy patrzy na nas. Jeden dobrze, drugi źle. Ale to tylko natura ludzka. Piękno siedzi w nas cały czas bez względu na to, czy ktoś nosi okulary, ma gorsze ciuchy, gorzej się uczy, źle zachowuje.


Każdy ma w sobie złoto oraz węgiel i to od nas zależy, którą produkcję minerału poszerzymy.





Na końcu tego wpisu CHCIAŁABYM SERDECZNIE PODZIĘKOWAĆ PEWNEJ OSOBIE, która dała mi ten drobny promyczek, i drobny czyn światła, który jednak odmienił większość mojego życia. To przez nią spostrzegam siebie obecnie jako dobrą oraz piękną osobę.

Dziękuję, że doradziłaś mi coś takiego łatwego, co mnie odmieniło.

Dlatego na końcu wpisu znajdziecie małą, a zarazem wielką poradę






Popatrz na siebie w lustro przez 3 sekundy i uśmiechnij się. Co widzisz?
__________________________________________________

Dziękuję moim czytelnikom za 6 wpis przeczytany
Oto propozycje na kolejny wpis, który pojawi się niebawem

1)Więzień Labiryntu - odmienił moje życie
2)Muzyka daje natchnienia
3)Sposoby na naukę

Do zobaczenia w następnym wpisie <3
  • awatar Igrzyska Śmierci ~ Katniss moim bogiem♥: No ja tak miałam i się odchudzałam i wylądowałam w szpitalu... :( Teraz się odchudzam, znaczy jem normalnie, ale w mniejszych ilościach, tak, żeby jeszcze schudnąć :* Muzyka daje natchnienia w następnym :)
  • awatar ღ Colour of your dreams ღ: Bardzo spodobał mi się twój wpis :) Taki wpis naprawdę chce się komentować! :D Miałam taką sytuację jak ty. Chciałam schudnąć, nawet mi się to udało (10 kg) a potem uznałam, że nie chce mi się bardziej męczyć. Chciałam się zmienić, ale zastanawiałam się dla kogo? Pewnego dnia stanełam w lustrze i powiedziałam sobie dość. Nie obchodzi mnie zdanie innych, mogą sobie mówić co chcą. Na mnie i tak to nie działa. Wybieram 2 <333
  • awatar ღ Do not hurt, never ღ: Bardzo ciekawy post. Wybieram 3.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
[WPIS POMOCNICZY]

Cześć kochani ! <3
Na początku wpisu chciałabym wam powiedzieć, że to ostatni wpis w ferie . W sobotę wyjeżdżam na cały tydzień i dlatego następny wpis pojawi się dopiero za 2 tygodnie , albo wcześniej

Zapraszam na dzisiejszy wpis "Jak zaufać ?"




Nie wiem jak w waszym przypadku , ale w moim zdarzało się to już kilka razy . Kiedy miałam jakiś problem lub czułam , iż muszę się komuś wygadać , lecz nie wiedziałam komu . Nie czułam za bardzo , aby mówić o tym mojej najlepszej przyjaciółce czy też mamie , siostrze , babci , cioci - po prostu nie wiedziałam komu to powiedzieć , wydusić z siebie . Wtedy czułam , że mogłam bym się zwierzyć mojej koleżance z klasy , mojej dawnej znajomej .

Ale czy to byłby trafny wybór ?

Na pewno nie raz przechodziły wam przez głowę myśli , że ta osoba nas zdradzi , zachowa to w pamięci , aby to potem wykorzystać lub swoje przyjaciółce to wygada , że ona tamto , wiedziałaś ?

Więc dzisiaj przychodzę wam z pomocą . Dowiecie się tutaj komu tak naprawdę możecie liczyć , kiedy nie czujecie pomocy od najbliższej osoby lub po prostu nie czujecie potrzeby mówienia jej o danej sprawie .






ŻEBY ZAUFAĆ innej osobie , musi ona spełniać parę ważnych warunków , ale i ty też - musisz być świadomy własnych warunków .

JEŚLI CHCESZ KOMUŚ ZAUFAĆ - łączą i ciebie i daną osobę te same warunki .

-Musisz być pewien , że znasz ją dobrze .
-Musisz czuć , że nie jest ona osobą wścibską, wredną bądź niemiłą .
-Jeśli znasz tą osobę dość długo , na sto procent zauważyłbyś jak się zachowuje , czy jest pomocna oraz jak zachowuje się w stosunku do innych .





JEDNAK PAMIĘTAJ ! Nie wystarczy zapytać się osoby "Ale nikomu nie powiesz ?" czy "Ale to będzie między nami , okej ?" !

Przecież każdy zna naturę ludzką . Może powiedzieć co innego , zrobić co innego , pomyśleć co innego .

Oczywiście kiedy znamy na tyle dobrze tą osobę , aby jej zaufać , zwierzyć tajemnicę to po prostu to czujemy !

To nie jest na tyle wytłumaczalne !

Sam w przeciągu paru dni , tygodni , miesięcy , będziesz czuł , że ona na prawdę może być tą odpowiednią . Sam zobaczysz jak się zachowuje , czy może sama się zwierza ? Lub też ważne - oczy nie ukryją prawdy




Oczywiście , można , a raczej trzeba zadać pytanie upewniające czy na pewno mogę ? Jednak to nie wszystko ! Nie można zwierzyć się osobie , którą znamy ledwie parę dni , albo kilka minut . Nie znamy jej oraz jej zamiarów. Toteż trzeba zawsze odczekać trochę . A potem zauważyć te żółte światełko nadziei , które informuje nas o tym , że to ta osoba , która nic nam nie zrobiła oraz nigdy nie miała złego o nas zdania .




Podsumuwując treść "Jak zaufać ?" warunki są następujące:

-Osoba musi znać nas dobrze , a my ją .
-Musimy być pewni jej zachowania oraz reakcji na pewne rzeczy .
-Trzeba patrzeć (tutaj przenośnia) w oczy , które jak mówiłam , nigdy nie ukryją prawdy .
-Trzeba zaczynać od najmniejszych tajemnic , niż od razu narzucać WIELKIE SEKRETY . Wtedy możemy sprawdzić czy dany sekret został dotrzymany .




Mam nadzieję , że ten NA RAZIE OSTATNI WPIS POMOCNICZY wam pomógł , albo chociaż zrozumieliście jego przekaz

Jak mówiłam będzie "Przerwa Feriowa" , a więc zaproponuję wam pomysły na kolejne wpisy po feriach

1)Muzyka dla marzeń
2)Sposoby na dobry humor
3)Nie patrz mi w twarz

_________________________________________________________

Ci co jeszcze nie zaczęli ferii - życzę wam miło spędzonego wolnego czasu !
A dla tych którzy już mają ferie - czerpcie wolny czas !

Do zobaczenia <3
 

 
[WPIS POMOCNICZY]

Witajcie kochani <3
Na początku wpisu dziękuję wam za tą przepiękną liczbę :



W tak krótkim okresie dodawania wpisów
Zapraszam na kolejny wpis , który według was miał być o celu . Jednak INFORMUJĘ , iż ten wpis NIE jest o moim celu , tylko o WASZYM przyszłym osiągnięciu

Z resztą sami zobaczycie o co tak naprawdę mi chodzi .





Każdy z nas ma jakiś cel w życiu . Jest ich kilka , jeden , ale nawet czasem nikt nie ma w ogóle celu . Niektórzy sądzą , że cel jest jak marzenie . To po części prawda , ale po części kłamstwo .

Do celu dążymy przez całe życie . Zaczynamy wtedy , kiedy jesteśmy pewni ,iż to na pewno to - co chcę. Zapisujemy się na przeróżne zajęcia , warsztaty , czerpiemy naukę , inspirujemy się . Wszystko co daje nam natchnienie do osiągnięcia jest ważne .

Ale co to jest tak właściwie cel ?

Cel to część twojej duszy . Cel to część twojego życia . I choć nie wiesz , że tak naprawdę masz jedno zadanie w swoim życiu - to i tak czujesz pragnienie jego spełnienia. Cel ukazuje się w każdym możliwym czasie . Więc na odkrycie jego mamy jeszcze sporo czasu .

Bo przecież cel to jedno zadanie w twoim życiu , do którego dążysz , specjalnie się starasz oraz marzysz .





Celów może być wiele , ale jednak tak naprawdę to w przyszłości odkryjesz ten jeden - najważniejszy .
_________________________________________________________

Dziękuję moim czytelnikom za pół tysiąca odwiedzin ! <3 (jeszcze raz)

Myślę, że zrozumieliście treść tego wpisu i pomogłam wam chociaż w najmniejszym stopniu

Do wyboru daję wam kolejne propozycje na przyszłe dni :
-

1)Cytaty kierujące
2)Każda osoba to inne drzwi
3)Jak zaufać ?

Jeszcze raz dziękuję i do zobaczenia <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Cześć kochani <3
Ten wpis będzie króciutki i na temat
Zapraszam




Niestety , ale muszę się zapromować na tym blogu

SERDECZNIE ZAPRASZAM NA TEN QUIZ :

http://samequizy.pl/ile-wiesz-o-trylogii-igrzyska-smierci-3/

Jest to test na temat wiedzy o całej trylogii "Igrzysk Śmierci" . Zapraszam wszystkich fanów do SKOMENTOWANIA lub rozwiązania Quizu .

Quiz zrobiłam wczoraj , a więc chcę aby zdobył popularność , więc proszę o udostępnienie jego bądź polecenie znajomym lub może na BLOGU

Ogółem zapraszam was jeszcze na mój OGÓLNY profil gdzie znajdziecie mnóstwo RÓŻNYCH QUIZÓW :

http://samequizy.pl/author/alexrou/

Dziękuję za rozwiązywanie , komentowania , udostępnianie

I PRZEDE WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ ZA UWAGĘ <3
_________________________________________________________




A teraz na koniec PROPOZYCJE na następny wpis :

1)Dobry humor w chorobie
2)Cel w życiu
3)Pomoc w problemie ?

Jeszcze raz dziękuję za uwagę i do nastepnego wpisu
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Cześć !
Witam już w drugim wpisie .
Co mnie dziwi - BARDZO DUŻO OSÓB , A TY BYĆ MOŻE JESTEŚ JEDNĄ Z NICH - NIE WPADA DO MNIE NA BLOGA , O CO PROSZĘ , A SAM PROSI ŻEBYM WPADŁA DO NIEGO , UDAJĄC , ŻE MÓJ WPIS SKOMENTOWAŁ Dziękuję za takie coś

Dzisiejszy wpis to :



No tak , mamy weekend . Ale jak go wykorzystać ?
Poczytać książkę ?
Posiedzieć na komputerze ?
A może wyjść na dwór ?

OTO 3 PROPOZYCJE NA UDANY WEEKEND !



1.Spędzanie wspólnego czasu .

Najłatwiej jest spędzać czas wolny z kimś bliskim . Razem potraficie wymyślić zajęcie . Możecie na przykład :

-Porobić sobie zdjęcia
-Zrobić Challenge
-Pooglądać śmieszne filmiki




2.Zajęcia ogólne

Najłatwiejszym rozwiązaniem są ogólne czynności , które i tak potrafią nam zająć sporo czasu . Mam parę taki propozycji :

-Czytanie książki
-Przeglądnie portali społecznościowych
-Robienie zdjęć
-Pisanie książek
-Odrabianie lekcji
-Gra w Darta
-Słuchanie muzyki

To podstawowe i proste zajęcia , które być może wykonujesz codziennie , a i tak zajmują połowę dnia ! Spróbuj ...




3.Przemyślenia...

Rzadko o tym mówi , za rzadko myślimy .
Każdy z nas posiada takie myśli , które go dręczą , męczą i sprawiają , że nie śpimy w nocy . Ten sposób jest idealnym zajęciem dla czasu .

Wystarczy , że siądziesz przy oknie , albo wyjdziesz na dwór . Usiądziesz na trawie/krześle i spojrzysz w dal . Ujrzysz piękne widoki , a zaraz po chwili znajdziesz rozwiązanie dla każdej z spraw .

To działa ! Tylko trzeba się o tym przekonać , odważyć , spróbować rozegrać bitwę z myślami
_________________________________________________________

To na tyle z dzisiejszego wpisiku
Mam nadzieję , że takie regularne dodawanie wpisów wam wystarczy

I myślę , że przybędzie was tutaj trochę więcej

To do zobaczenia i buziaki <3
  • awatar You are with me? I'm with you! ✴❤ K&W♥: Biedna. Super post. ;)
  • awatar Tęczowe marzenia ♥: Ja komentuje innym wpis po tym jak go przeczytam i mnie tez wkurzają takie osoby :3 :3. Ja w weekendy spedzałam czas z przyjaciółką ale ... z racji tego, że nie zostawiła to siedze sama ;) sama z rodzicami :D. Dzisiaj czytałam książkę i dodałam zdj na fb xd
  • awatar Violetta.! Na zawsze w moim sercu.! <3: Ja mam cię w znajomych, więc jak tylko widzę nowy wpis, to wpadam :) Ja, albo spotykam się ze znajomymi, siedzę z rodzinką lub czytam książkę, siedzę na necie i oglądam sesje aktorów :)Ja jeżeli mam jakiś problem, po prostu potrzebuję samotności, chcę sama pomyśleć, odpocząć od wszystkiego, zero szumów hałasów itp :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Cześć !
Założyłam bloga z nadzieją , że uda mi się blogowanie - czyli moja pasja . Na tym blogu będę umieszczać różne sposoby na zabicie czasu , inspiracje , Vlogi Tekstowe oraz zdjęcia .
Mam nadzieję , iż mój blog przypadnie wam do gustu i zostaniecie ze mną na dłużej

Zapraszam do czytania wpisu !
-



Wiele osób nie ma co robić w wolnym czasie . Przegląda internet , czyta magazyny , robi zdjęcia , a i tak jest jej nudno .
Kiedy zechce poczytać książkę , okazuje się , że nie ma żadnej interesującej dla niej w bibliotece/domu .
Ja mam zamiar zachęcić was do przeczytania moich 3 ulubionych książek .




1) Suzanne Collins : "Igrzyska Śmierci".
Z początku oglądałam tylko film i byłam ciekawa samej książki niż ekranizacji . Postanowiłam sięgnąć na najwyższą półkę w bibliotece i wziąć "Igrzyska Śmierci" .

"Igrzyska Śmierci" składa się z trylogii (3 tomów) .
Pierwsza część opowiada o szesnastoletniej Katniss Everdeen , która mieszka w 12 Dystrykcie . Kiedy pojawiają się kolejne , coroczne dożynki , wśród , których losuje się dwie osoby z danego Dystryktu na Głodowe Igrzyska , Effie Trinket wylosowała Prim Everdeen - siostrę Katniss . Ta natomiast zgłasza się na ochotnika za swoją siostrę i bierze udział w Igrzyskach .

Recenzja tej książki potrzebowałaby (jak dla mnie) mnóstwo stron . Piękna , miłosna , krwawa , pełna akcji powieść , której NARRATORKĄ JEST SAMA KATNISS . Do dzisiaj nie mogę się otrząsnąć po wszystkich częściach <3




2)Veronica Roth : "Niezgodna".
Książka jest niemalże PRAWIE IDENTYCZNA co do "Igrzysk Śmierci" , dlatego też potrzebowałam ją przeczytać !

"Niezgodna" również jest trylogią (ale zawiera również dodatek , też książka , "Cztery" zanim Tobias poznał Tris..) oglądałam z początku pierwszą część filmu . Postanowiłam przeczytać książkę i ocenić ją na tyle od filmu .

Beatrice , szesnastolatka żyje w Altruizmie . Podczas gdy osiąga już te 16 lat , sama może zadecydować do jakiej grupy chce należeć : Nieustraszeni , Prawość , Erudycja , Serdeczność , czy też pozostanie w Altruizm . Kiedy to robią jej badania na podstawie do jakiej FRAKCJI najbardziej by się nadawała , wyniki nie są błędne , ani poprawne , są Niezgodne .

Recenzja również jest pozytywna . W książce dużo się dzieje , oczywiście miłość , przyjaźń oraz akcja . Narratorem również jest BEATRICE .





3) John Green : "Gwiazd naszych wina" jest to książka , która walczy z uczuciami .

"Gwiazd naszych wina" jest to wspaniała opowieść o Hazel chora na raka płuc poznaje chłopaka o imieniu Augustus. Oboje należą do organizacji, która spełnia marzenia dzieci chorych na raka. Hazel zmarnowała swoje w dzieciństwie na wycieczkę do Disneylandu, ale Augustus trzymał swoje na coś wyjątkowego. Hazel wyznaje mu, że chciałaby wyjechać do Holandii, aby poznać swojego ukochanego pisarza, który wydał tylko jedną jedyną książkę. Augustus postanawia spełnić jej marzenie i poświęca swoje marzenie z organizacji po to, aby spełnić marzenie Hazel. Razem wylatują do Holandii.
-
To na tyle z dzisiejszego wpisu . Mam nadzieję , że pomogłam wam choć troszkę zabić czas i mój wpis z poleceniami i recenzjami nie jest na marne

Bardzo proszę o opinie o wpisie , zapraszam do obserwowania oraz komentowania

Do następnego
  • awatar Breathe.♥: Moje ukochane książki :) Powodzenia.
  • awatar Violetta.! Na zawsze w moim sercu.! <3: pOWODZENIA + DODAJĘ DO ZNAJOMYCH :)
  • awatar kadixx: Jejkuu, czytałam "Gwiazd naszych wina" ta książka jest taka cudowna. Powodzenia w blogowaniu, u mnie masz już obs :* ja też zaczęłam dziś więc gdybyś mogła do mnie wpać byłoby miło :) To czekam na next :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›